Bez względu na to, czy zwierzęta sypiają kilka minut, czy kilkanaście
godzin, ten odpoczynek, jest im, podobnie jak nam, niezbędny do stłumienia
wpływów zewnętrznych. Zaobserwowano, że najwięcej snu potrzebują drapieżniki,
najmniej zaś roślinożercy. W przypadku tych ostatnich długość odpoczynku zależy
od wielkości ciała. Duże ssaki roślinożerne śpią krócej od swych drobnych
wegetariańskich kolegów. Dla przykładu, krowa przesypia raptem 4 godz. w ciągu
doby, ale królik potrzebuje już prawie 8,5 godz. U wielu gatunków zwierząt
występuje faza snu REM. Nocne ruchy gałki ocznej są tym silniejsze, im większy
jest ich mózg względem masy ciała.

Chyba każdy z nas zaobserwował kiedyś, jak pies we śnie
przebiera łapami, pochrapuje, a czasem jęknie. Otwiera i zamyka pyszczek, jakby
polował na niewidzialną muchę, latającą mu koło nosa. Kocie łapki także drgają,
z piersi potrafi wydobyć się miauknięcie. Bywa, że niepokój naszego pupila jest
bardzo wyraźny i litościwie go budzimy. Zrywa się wtedy wystraszony i rozgląda
przez chwilę, a później opada na legowisko z wyraźną ulgą. Nasuwa to prosty
wniosek, że zwierzęta oprócz zwykłych, miłych snów, miewają odpowiednik naszych
koszmarów. Kilkumiesięczne kotki, jedzące już w pełni samodzielnie, potrafią
mlaskać pyszczkiem i poruszać języczkiem, jakby ssały sutek matki. Widać, że na
długo zapamiętały te pozytywne doznania i odtwarzają je we śnie. O tym, że koty
faktycznie mają sny, wiemy już od 1967 r. kiedy to naukowiec Michel Jouvet z
Uniwersytetu Lyońskiego uniemożliwiał czworonogom rozluźnienie mięśni podczas
snu. Poddane eksperymentowi koty, wykazywały szereg zachowań, wskazujących na
to, że podobnie jak ludzie są w stanie śnić. A na odpoczynek poświęcają niemało
czasu, bo od 12,5 do 16 godz. na dobę.

Rekordzistą pod względem długości snu,
jest inny ssak - nietoperz nocek myszouchy, który śpi prawie 20 godz. Dla
odmiany konie potrafią raptem na kilka minut położyć się na boku i ten krótki
czas wystarcza im w celu regeneracji. Podczas takiej drzemki można
zaobserwować, jak wierzgają nogami. W ciągu doby, śpią na ogół niecałe 3 godz. Niezwykłą
z ludzkiego punktu widzenia umiejętność, posiadają ssaki morskie. Wieloryby i
płetwonogie doświadczają snu jednopółkulowego, co w praktyce oznacza, że śpi
tylko jedna półkula mózgowa, a druga w tym czasie czuwa. Dlatego zwierzę choć
śpi nieruchomo, nie tonie i może swobodnie oddychać.

Również ptaki sypiają w bardzo zróżnicowany sposób i
podobnie jak ssaki śnią. Gdy na podwórko wkrada się szarówka, kury same
zmierzają do kurnika i moszczą się na grzędach, przytulając jedna do drugiej.
Przy siadaniu, kurczą się im ścięgna, co powoduje jednoczesne zgięcie palców.
Dzięki takiej konstrukcji większość ptaków bez problemu może trzymać się
gałęzi. Ale ani kury, ani inne ptaki nie spadają ze swojego siedziska, ponieważ
odpowiednie mięśnie są automatycznie wyłączane. Co dzieje się jednak z maleńkim
jerzykiem, który praktycznie całe swoje życie spędza pod niebem? Otóż jerzyki
sypiają w locie! Gdy potrzebują krótkiej drzemki, wzbijają się kilka kilometrów
nad ziemię, by zyskać odpowiednią wysokość. Następnie opadają powolnym lotem
spiralnym, wyłączając na ten czas wpływy zewnętrzne. Sen kaczek jest
zdecydowanie mniej wyrafinowany, ale na uwagę zasługuje fakt, że podczas
drzemki jedno ich oko pozostaje otwarte. Dotyczy to zwłaszcza osobników
przebywających na obrzeżach stada i związane jest prawdopodobnie z
koniecznością reakcji na ewentualną obecność drapieżnika.

Niełatwo obserwować śpiące ptaki, zwłaszcza w naturze, lecz
poważny problem, mamy dopiero z rybami. Wiemy, że doświadczają zjawiska snu
sezonowego umożliwiającego im przetrwanie niekorzystnych warunków. Część
polskich ryb spędza zimę w stanie bezruchu, nie pobierając przy tym pokarmu.
Afrykańskie prapłetwce w okresach suszy zapadają w sen letni. Gdy poziom wody
się obniży, zaczynają kopać głębokie nory i przechodzą na oddychanie tlenem
atmosferycznym. Ale co z rybim snem dobowym? Wielu z nas, obserwując pływających
mieszkańców akwarium, zastanawia się, czy te stworzenia w ogóle sypiają. Przecież
brak powiek uniemożliwia im zamknięcie oczu. Ponadto ryby nie wykazują typowych
zachowań związanych z przygotowaniami do spoczynku. Nie zwijają się w kłębek,
ani nie chowają głowy pod płetwę, co zresztą jest niewykonalne przy budowie ich
ciała. Jak więc wypoczywają te wodne zwierzęta, skoro nawet się nie kładą?

Oczywiście i ta reguła ma swoje wyjątki. Na przykład bocje układają się na boku
na dnie zbiornika. Jeśli ktoś nie zna ich zwyczajów, może się przestraszyć,
znajdując swoją rybkę w takiej pozycji. Lekko przechylają się również skalary.
Ciekawe pozy podczas nocnego odpoczynku przyjmują buszowce wężogłowe. Kładą się
na brzuchu, boku lub zastygają w pozycji prawie pionowej z głową skierowaną ku
górze. Dobrze znane wszystkim miłośnikom akwarystyki molinezje żaglopłetwe czy
mieczyki Hellera opadają na dno i tam śpią, leciutko poruszając płetwami. Kardynałki
i szczupieńczyki pręgowane nocują tuż pod powierzchnią wody – te ostatnie
najchętniej w zaciszu pływających roślin.

Zapalając nagle światło odkryjemy, że
wszyscy mieszkańcy naszego akwarium podczas spoczynku, mają bledsze kolory. Skalary
szarzeją, tracąc charakterystyczne czarne prążki, „piżama” mieczyków to
spłowiała wersja intensywnej, dziennej czerwieni. Za to w przypadku okonia rozpoznawalne
wzory na jego ciele stają się dla odmiany wyraźniejsze. Najszybciej obudzą się
danio pręgowane i neony Innesa. Wykazują bardzo płytki sen w przeciwieństwie do
złotych karasi, które potrafią pozostawać w bezruchu na dnie zbiornika nawet
przez kilka minut po zapaleniu światła. Czy ryby śnią? Jak wiadomo, głosu nie
mają, więc nam nie opowiedzą. Odkryto za to, że reagują na podawane im środki
nasenne, co pomaga w ich transporcie.

Owadom sen prawdopodobnie jest potrzebny w procesach
pamięciowych w podobnym stopniu jak
ludziom. Badania dowiodły, że pszczoły, którym uniemożliwiono
wystarczający dla ich gatunku wypoczynek miały problemy we wzajemnej
komunikacji i często gubiły drogę do ula, tak jakby nie potrafiły odtworzyć trasy
powrotnej. Standardowo pszczoły śpią 5 - 8 godz. na dobę; w przypadku
zbieraczek jest to głównie sen nocny. Obniżenie zdolności poznawczych wykazują
również niewyspane muszki owocowe. Na nich także przeprowadzono eksperyment.
Płynął z niego wniosek, że te, którym uniemożliwiono wystarczającą ilość odpoczynku
szybciej zapominały zarejestrowane obserwacje. Przy okazji odnotowano, że tuż
przed zaśnięciem muszki owocowe wierzgają łapkami, a ich mózg jest bardzo
aktywny w tej fazie snu, co przypomina reakcje u ssaków. Jak widać: marzenia
senne są nie tylko ludzkim przywilejem.
Korzystałam m.in. z:
Diana Ławniczak, Sen ryb, AKWARIUM, Nr 2/74
Peter Wohlleben, Duchowe życie zwierząt, Wydawnictwo
OTWARTE, Kraków 2017
Tekst ukazał się w Miesięczniku "Znak", styczeń 2021.