Pokazywanie postów oznaczonych etykietą inwestycje. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą inwestycje. Pokaż wszystkie posty

piątek, 19 kwietnia 2019

Choć drzewa wycięto - budowa wieżowca ruszy nieprędko.


Wieżowiec bez centralnego ogrzewania

Choć drzewa wycięto, wiele wskazuje na to, że budowa wieżowca na legionowskim osiedlu Piaski, ruszy nieprędko. Mimo zmiany planów, inwestor wciąż ma problem z dopełnieniem wszystkich niezbędnych formalności.  



Miał być duży, będzie jeszcze większy. Nie wiadomo tylko, kiedy powstanie. Według pierwotnego planu wieżowiec na Piaskach miał zawierać 78 mieszkań – aktualnie zaprojektowano ich aż 96. Ale już na przełomie lutego i marca br. wycięto na działce stare sosny. Plany budowy wieżowca na Piaskach, sięgają początku 2016 r. Kilka miesięcy wcześniej Agencja Mienia Wojskowego sprzedała w trybie przetargu działkę za kwotę 2 mln 600 tys. zł. W miejscu terenu zielonego i charakterystycznego budynku zwanego przez mieszkańców „okrąglakiem”, deweloper postanowił wybudować budynek usługowo mieszkalny.



W grudniu 2016 r. wystąpił po raz pierwszy o pozwolenie na budowę obiektu. Na spójnym architektonicznie osiedlu miał wyrosnąć wieżowiec z 8. kondygnacjami naziemnymi od strony ul. Piaskowej i 5. kondygnacjami od strony Al. Sybiraków. W budynku miało znajdować się 78 mieszkań i 6 lokali usługowych. Największe obawy mieszkańców wzbudziła jednak niedostateczna ilość planowanych dla tej inwestycji miejsc parkingowych – w garażu podziemnym, zaprojektowano ich zaledwie 50, zamiast wymaganych 132. Inwestor wprawdzie chciał część parkingu utworzyć na terenie oddalonym o 400 metrów, ale pomysł wywołał uzasadniony sprzeciw mieszkańców. Plany ostatecznie zostały zmienione i 6 września 2018 r. Starosta Legionowski zatwierdził nowy projekt oraz wydał zezwolenie na budowę. Z pytaniem, jak tym razem zostanie rozwiązana kwestia parkingów, zwróciliśmy się do Starostwa Powiatowego w Legionowie.
„Zgodnie z zapisami § 28 ust. 12 obowiązującego miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego miasta Legionowa, zatwierdzonego uchwałą nr XLI/492/2001 Rady Miasta Legionowo, ustala się 1,5 miejsca parkingowego na 1 mieszkanie dla budynków wielorodzinnych. W projektowanym budynku zaprojektowano 96 mieszkań. W związku z powyższym inwestor zaprojektował w garażu podziemnym 144 miejsca postojowe, które zapewnią obsługę mieszkańców projektowanego budynku mieszkalnego wielorodzinnego – poinformowała nas w pisemnej odpowiedzi Joanna Kajdanowicz, naczelnik wydziału kultury i promocji ze Starostwa Powiatowego w Legionowie.



Wiele wskazuje jednak na to, że nie wszystkie problemy zostały rozwiązane, o czym informują nas mieszkańcy. Przez działkę inwestora przebiega częściowo droga pożarowa do budynku Wspólnoty Mieszkaniowej z ul. Zegrzyńskiej 45. W części drogi pożarowej, która zawiera się w nieruchomości inwestora, znajduje się studzienka, do której odprowadzane są wody deszczowe z dachu budynku Wspólnoty Mieszkaniowej. Zarówno studzienkę, jak i drogę pożarową wraz z odwodnieniem wybudowano przed wytyczeniem aktualnych granic działek. Ponadto inwestor nadal nie otrzymał pozwolenia na podłączenie do sieci ciepłowniczej, co stanowi warunek konieczny w przypadku budynków wielorodzinnych. Jak i kiedy zostanie rozwiązany ten problem? Dodatek Mazowiecki, będzie przyglądał się rozwojowi sytuacji.



Tekst ukazał się w "GPC", nr 2298 - 08.04. 2019

wtorek, 30 stycznia 2018

JABŁONNA ne pozwoli się ograbić


Legionowo, najbardziej zagęszczone miasto w Polsce i jedno z najbardziej zanieczyszczonych w Europie, postanowiło kosztem swojego sąsiada, Jabłonny - aż o 70% zwiększyć własną powierzchnię. W minioną sobotę w siedzibie Ochotniczej Straży Pożarnej w Chotomowie, odbyło się zebranie strategiczne władz Jabłonny z mieszkańcami. 


W ubiegłym tygodniu pisaliśmy o bulwersującej uchwale, mającej na celu przejęcie niemal 900 ha lasów swojego sąsiada, którą z pominięciem konsultacji społecznych, podjęło Legionowo, mogące poszczycić się gęstością zaludnienia 4 tys. os. na km kw. To rekord nie tylko w skali woj. mazowieckiego, ale i całej Polski. Blisko 50% powierzchni gminy Jabłonna, stanowią tereny leśne. Jeśli Legionowo zdobędzie ten obszar, wieś Jabłonna utraci 40% swojego areału. „Nie chcemy zmiany granic gminy Jabłonna” – głosi baner umieszczony na ogrodzeniu OSP przy ul. Partyzantów 27. Lokalni urzędnicy zapewniają, że to dopiero początek kampanii informacyjnej. Jeśli trzeba będzie, mieszkańcy wyrażą swój sprzeciw na ulicach. W sobotni wieczór, na stoliku przy wejściu do sali konferencyjnej OSP, wyłożono listy do podpisania i rozdawano ulotki. „Bogactwo natury – lasy i rezerwaty przyrody, są tym, co wpłynęło na Państwa wybór, wybór miejsca, w którym zechcieliście zamieszkać” – możemy w nich przeczytać.
- Chodzi o zagrabienie naszej gminy, nie ma co się bać tych słów – w ten sposób zaczął zebranie Jarosław Chodorski, wójt Jabłonny - Legionowo, najbardziej zagęszczone miasto, szuka wyjścia by nie tracić bezpowrotnie możliwości urbanizacyjnych, a wszystkie współczynniki urbanizacyjne pokazują, że nie może się już dalej rozwijać. Dlatego zwracam się do państwa z prośbą o rozmowę z rodziną, znajomymi, sąsiadami. Najważniejsze, aby dotrzeć do jak największej liczby mieszkańców. Mamy wsparcie gminy Białołęka, poparcie ze strony Choszczówki i Lasów Państwowych. Roman Smogorzewski (prezydent Legionowa – przyp. red.) twierdzi, że chciałby inwestować w teren. Chce oświetlić drogę, która ma biec przez las. Ale przecież inwestować można na każdym terenie. Nie trzeba do tego zagarniać kawałka sąsiedniej gminy.
- Sprawa jest bardzo poważna – oznajmił radny Mariusz Grzybek – Możemy utracić grunty od strony Choszczówki do Bukowca. To nie będzie pierwszy rozbiór gminy Jabłonna. Co chce uzyskać Legionowo? Bezpośredni dostęp do stolicy. A przecież Legionowo powstało na bazie Gucina, dawnej miejscowości Jabłonny. W 1951 r. Cyrankiewicz ograbił nas na koszt wielkiej Warszawy. Znowu w 1987 r. utraciliśmy 13 ha na rzecz Legionowa. Jabłonna była okradana z najbardziej uprzemysłowionych terenów. Nam pozostawiano pola i łąki. Nie możemy pozwolić na kolejną grabież w 600-lecie powstania gminy.
- Walczmy o utrzymanie zielonych płuc regionu ponad podziałami politycznymi. Lasy nie mają granic, są dla wszystkich – podniosły się głosy mieszkańców z sali.
Kampania informacyjna ma być prowadzona również wśród mieszkańców Legionowa. Urzędnicy zapewniają, że nie jest wymierzona przeciw sąsiadowi, ale dotyczy utrzymania dotychczasowego obszaru Jabłonny.   



Tekst z dnia 15.01.2018. Napisany dla: "Gazeta Polska Codziennie" - nr 1925, "Dodatek Mazowiecki".  

niedziela, 27 sierpnia 2017

KEZO - najnowocześniejsze Centrum Badawcze


Jedną z zalet mojej trudnej pracy jest to, że bywam w miejscach, w których nie bywałabym prawdopodobnie nigdy, wykonując inny zawód... ;-)







KEZO, najnowocześniejsze w Polsce i jedno z najnowocześniejszych w Europie, Centrum Badawcze Polskiej Akademii Nauk, jest zapleczem laboratoryjnym pozwalającym na realizację własnych projektów naukowych.  W miniony piątek zaprezentowało swoje laboratoria tegorocznym finalistom Olimpiady Wiedzy Ekologicznej.   






Centrum Badawcze „Konwersja Energii i Źródła Odnawialne” (KEZO), służy swoją bazą laboratoryjną środowisku naukowemu oraz firmom z całego kraju. Centrum dysponuje bardzo szeroką ofertą z zakresu tematyki odnawialnych źródeł energii. Projekt został współfinansowany przez Unię Europejską ze środków Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego w ramach Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Mazowieckiego 2007 – 2013. Powstał, jak na inwestycję tego rodzaju - w ekspresowym tempie na malowniczych łąkach, łączących podwarszawskie Legionowo z Jabłonną. Mieszkańcy obu miejscowości bali się, że w ulubionym miejscu spacerów, wyrośnie kolejny supermarket, tymczasem stanęło tu najnowocześniejsze w Polsce i jedno z najnowocześniejszych w Europie Centrum Badawcze Państwowej Akademii Nauk. Koszt budowy i wyposażenia wyniósł ok. 90 mln. zł. Otwarty we wrześniu 2015r. obiekt jest nowatorskim zespołem pięciu laboratoriów, zajmujących się wykorzystaniem energii odnawialnej: Laboratorium Technik Słonecznych, Laboratorium Mikrosiłowni Kogeneracyjnych, Laboratorium Energetyki Wiatrowej, Laboratorium Inżynierii Bezpieczeństwa Energetyki, oraz Zintegrowane Laboratorium Plus Energetyczne.



To ostatnie, będące wizytówką KEZO, dotyczy rozwiązań dla osiedli mieszkalnych i budynków użyteczności publicznej, polegających na produkcji większej ilości energii niż dane obiekty są w stanie zużyć. Centrum jest samowystarczalne pod względem ciepła i energii elektrycznej. Zarządzane za pomocą specjalnego systemu BMS – tzw. system inteligentnego zarządzania budynkiem – unaocznia, jak będą wyglądały inicjatywy energetyczne w przyszłości.        




W miniony piątek, gośćmi KEZO byli uczniowie szkół ponadgimnazjalnych, finaliści XXXII Olimpiady Wiedzy Ekologicznej. W tym roku finał zmagań, odbył się w Serocku nad Zalewem Zegrzyńskim, w dn. 2 – 4 czerwca. Młodzież z całej Polski, mogła obejrzeć min.: unikalną drukarkę 3D do metalu, tunel aerodynamiczny o przekroju 2x2m, służący do badań małych turbin wiatrowych, czy panele fotowoltaiczne, zamontowane na zewnątrz kompleksu.




OWE to najpopularniejsza inicjatywa tego rodzaju w Polsce, zarejestrowana w  Ministerstwie Edukacji Narodowej. Od 13. lat sponsorem strategicznym przedsięwzięcia jest Toyota Motor Poland, dzięki czemu materiały merytoryczne nie dość, że mają perfekcyjną szatę graficzną, to są wysyłane do 3500 szkół ponadgimnazjalnych w całej Polsce. W ponad 60 uczelniach wyższych, umożliwiono wstęp na najbardziej atrakcyjne kierunki, finalistom i laureatom OWE.     

                Wycieczka po Centrum Badawczym, wzbudziła żywe zainteresowanie młodzieży. Pozostaje mieć nadzieję, że przynajmniej niektórzy z nich, będą w przyszłości prowadzili tutaj swoje badania.







Tekst ukazał się w "Gazecie Polskiej Codziennie" nr 1741, 05/06/2017 

wtorek, 30 maja 2017

W trzech zdaniach...


Prawie dwa miesiące temu ubolewałam nad brutalnym potraktowaniem drzewa na łąkach w Jabłonnie, które choć niepozorne, często służyło mi jako fotograficzne tło. Sytuacja wyjaśniła się kilka dni temu i z takim uzasadnieniem, działanie - mniej boli.


Choć faktu to nie zmienia, że muszę szukać innych, fotograficznych plenerów...